Dzień Niepodległości (3/3)
Jak ostatecznie ukształtowały się granice II Rzeczypospolitej? Niezmiernie ważna i ciągle kontrowersyjna jest sprawa granic ówczesnej Polski. Ostateczny ich kształt po I wojnie światowej jest przykładem obalającym twierdzenie, że konferencja wersalska ustaliła jej granice – nowa Rzeczypospolita walcząc zdobywała terytoria i stawiała słupy graniczne.
Granica wschodnia. Walka o nią trwała dwa lata. Nie była tylko skierowana przeciw Rosji Radzieckiej. Prowadziliśmy ją z Litwinami, Białorusinami i Ukraińcami. Na skutek wojen i dyplomatycznych zabiegów ostateczna granica wschodnia Polski z Litwą, Łotwą i ZSRR utrzymała się 18 lat. W walce o te ziemie niezmiernie ważną rolę odegrała – jak o niej pisał lord d’Abernon w 1931 roku – “Osiemnasta decydująca bitwa w dziejach świata pod Warszawą w 1920 r.”, która: “wybawiła środkową, a częściowo także i zachodnią Europę (…) od fanatycznej tyranii Sowietów.” Dziś badacze tego okresu widzą w tym stwierdzeniu sporo przesady, ale dowartościowanie Polaków było ważnym elementem propagandowym, które wzmocniło twierdzenie, że jesteśmy przedmurzem chrześcijaństwa i strzeżemy cywilizacji zachodniej przed hordami barbarii bolszewickiej ze wschodu.
Ziemie wschodnie uległy w trakcie wojen ogromnym zniszczeniom, pozwoliły jednak ukształtować poglądy, które niewątpliwie umożliwiły zażegnać zagrożeniom, które niosła Armia Czerwona. Umocniły się tradycje więzi narodowych, pozwalające przetrwać Polakom kolejne lata zniewolenia. Niestety, wiele błędów politycznych nowego rządu, m.in. polonizacja terenów wschodnich i brak szacunku do kultury narodów tam zamieszkałych, zrodziły w konsekwencji waśnie, a nawet spowodowały rzezie między pobratymcami.
Bohdan Skaradziński, wybitny znawca Polski kresowej, napisał: “Czy mamy potoczną świadomość, iż dobrą połowę (…) tysiąclecia przeżyliśmy razem z pradziadami dzisiejszych Białorusinów, Litwinów i Ukraińców? Jeśli więc znajdziemy w naszych dziejach coś, czym można się szczycić i krzepić (…), musi być w tym również wkład białoruski, litewski i ukraiński”.
Granica południowa. Stosunek między nowonarodzonymi państwami: Czechosłowacją i Polską nie był najlepszy. Praga uznawała Polskę (podobnie jak Niemcy) za państwo sezonowe, siedlisko anarchii. Już na wstępie obydwa państwa rozdrażniła kwestia Zaolzia, czyli części Śląska Cieszyńskiego. Dla przypomnienia dodać należy: około 1900 roku Polacy stanowili tu 60% ludności, Czesi 24%, resztę stanowili głównie Niemcy. Początkowo zdawało się, że oba młode organizmy państwowe porozumieją się w sprawie Cieszyńskiego. Wykorzystując słabość Polski (Rzeczypospolita walczyła w 1920 roku z bolszewikami), latem tego roku, przywódcy czescy, przy cichym przyzwoleniu Zachodu, zagarnęli Zaolzie. W ten sposób 100 tys. Polaków z tych terenów znalazło się pod panowaniem Pragi i – co gorsza – poddani zostali ostrym represjom. Nie sposób zapomnieć Czechom, że wówczas, w trudnej dla nas sytuacji wojennej, utrudniali dostawy dla Polski z Zachodu, bo – jak wspomina w swojej pracy “Polacy i Czesi” Tomasz Serwatka – “wspólna granica z Sowietami dla Czechów nie była niczym strasznym”. Nasi południowi sąsiedzi nie kryli sympatii wobec Rosji Radzieckiej. Kilkanaście lat później nasze dwa narody doświadczyły narzuconego “dobrodziejstwa” sowieckiego i obydwa z równą determinacją walczyły o wyzwolenie spod jego wpływów.
Granica zachodnia. Państwa Ententy (grupa państw sprzymierzonych walcząca w I wojnie światowej z mocarstwami centralnymi) miały dość silny wpływ na ustalenie tej granicy. Wpłynęły one na obraz stosunków polsko-niemieckich, które z racji niechęci Niemiec weimarskich do odrodzonej Polski przybrały z czasem wręcz wrogi charakter.
Kwestia korytarza, trzy powstania śląskie, po których Liga Narodów przyznała Polsce prawo do części Górnego Śląska, zorganizowanie i przeprowadzenie plebiscytów – świadczyło być może o dobrych zamiarach zwycięskich mocarstw zachodnich, inicjatorów nowego ładu europejskiego, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że decydujący o kształcie Europy Środkowej kierowali się wyłącznie własnymi sądami i (niestety) brakiem wyobraźni. Z czasem taki podział Europy doprowadzić musiał do otwartych konfliktów. I doprowadził.

Bardzo dobry rys historyczny, bardzo zainteresowały mnie boje o granice Polski, sądziłem że Traktat wszystko pozałatwiał, nawet plebiscyty.
Bardzo dziekuje za caly artykul, to jeden z lepszych, jakie czytalam na temat ksztaltowania sie polskiej panstwowosci po I wojnie swiatowej. Czy opublikujecie cos na temat rocznicy stanu wojennego?