Notabene

Ludzie to lubią, ludzie to kupią? Widocznie tak. Niektórzy lubują się słowami i gestami, a prawda jest im obojętna.

Felieton

DATA
15.03.2018

PRZECZYTASZ W CIĄGU
6 minut

AUTORKA   → Regina Mikielewicz

DATA   15.03.2018

PRZECZYTASZ W CIAGU   6 minut

„W marcu jak w garncu”, głosi ludowe przysłowie i znaczy tyle co nadmiar wszystkiego kapryśnego, raz deszcz, raz śnieg, bywa wiosna i zima. Odnosi się raczej do zjawisk meteorologicznych. Moje Marce są o wiele bogatsze. Prawie połowa rodziny rodziła się w tym miesiącu i tę tradycję wzmocniła jeszcze wnusia, która właśnie skończyła roczek. Jolcia jest panienką cudowną, wspaniałą, wrażliwą, tak jak wszystkie ukochane wnuczki.

Ale moje Marce to też inne przeżycia emocjonalne. W 1968 roku zdawałam maturę. Rok był szczególny; na Zachodzie bojkotowano USA za m.in. udział w wojnie w Wietnamie, na Wschodzie sprzeciwiano się partyjnej biurokracji, cenzurze i braku swobód demokratycznych. W Polsce należał on do młodych i części inteligencji (Jasienica, Kisielewski). Został wywołany „Dziadami” Mickiewiczowskimi, które wystawiono w Warszawie. Okowy caratu kojarzyły się jak żywo ze zniewoleniem komunistycznym. Był to spontaniczny, choć niestety naiwny ruch idealistów-utopistów, marzących o demokratycznym socjalizmie. To była słabość tego ruchu. Naród w masie, sterowany przez władze komunistyczne, odtrącił hasła młodych i dał się wciągnąć w perfidną grę – przerzucenie odpowiedzialności na wroga wewnętrznego.

Mój Marzec pokrzyżował plany tysiącom Polakom, pomnożył wątpliwości na temat sprawiedliwości społecznej i obnażył hipokryzję. Marzec przeżyłam silnie. W moim gdańskim liceum wzmożono czujność. Trzeba było  chronić zbuntowanych przed wpływami studentów, a wiadomo było, że szczytne hasła porywały również licealistów. Wymyślono sposób przedni.

Rodziców zobowiązano do codziennego podpisywania zaświadczenia treści spójnej, a mianowicie, że dziecko (niektórzy mieli już po 18 lat) wracało spiesznie po zajęciach do domu i tu już siedziało kamieniem. Było to zaświadczenie mocno fałszujące obraz prawdy, bo wiedziano, iż pracujący rodzice nie mieli szansy sprawdzenia faktów, jako że często sami spóźniali się do domów ze względu na blokady ulic, interwencje pałkowe milicji (biła jak popadło, więc się kryli i uciekali opłotkami, tracąc możliwość sprawowania pełnej kontroli nad dzieckiem).

Nieoczekiwanie szlachetny ruch młodych reżimowcy wykorzystali do „oczyszczenia narodu” ze złogów zła w Polsce. Kolejny raz podłożyli się Żydzi. Winą obarczono syjonistów (sic!) wrogich Polsce socjalistycznej, którzy „zamachnęli się na stan”. Ruszyła machina sortowania na szlachetnego Polaka i parcha, Żyda.

Gdy niedawno premier Polski, pan Mateusz Morawiecki mówił że w 1968 roku kraj nie był niepodległym i suwerennym, to miał rację. Nie był! Tylko kto robił czystki w Polsce? Kto wyrzucał swoich obywateli z paszportem w jedną stronę, kto zajmował miejsca na uczelniach i przyjmował posady po wybitnych specjalistach sprowokowanych do wyjazdu z kraju? Rosjanie? Niemcy? Kosmici? Radzę sobie na te i inne pytania odpowiedzieć, dziś, w czasie gorącej dyskusji na tematy żydowskie.

I jeszcze krótka refleksja przedwielkanocna. Duma narodowa, praworządność, sprawiedliwość, walka z korupcją i nepotyzmem, roztropność, umiar i pokora… to slogany, którymi karmi rząd PiS maluczkich. Już wiadomo, że to tylko słowa rzucone w tłum (miliony wydawane np. na nagrody dla siebie są bezwstydem i skandalem). Ludzie to lubią, ludzie to kupią? Widocznie tak! Niektórzy lubują się słowami i gestami, a prawda jest im obojętna.

Niektórzy lubują się w słowach i gestach, a prawda jest im obojętna. Tym to pod rozwagę fragment wiersza z „Księgi ubogich” Jana Kasprowicza.

Rzadko na moich wargach – / Niech dziś to warga ma wyzna / Jawi się krwią przepojony, / Najdroższy wyraz: Ojczyzna. / Widziałem, jak się na rynkach / Gromadzą kupczykowie, / Licytujący się wzajem, / Kto Ją najgłośniej wypowie. / Widziałem, jak między ludźmi / Ten się urządza najtaniej, / Jak poklask zdobywa i rentę, / Kto krzyczy, iż żyje dla Niej. / Naszym czytelnikom życzymy wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkiejnocy. ♦

Dyskusja

5 komentarzy

  1. Patriota

    Dziwne, nic takiego nie pamietam, Żydzi wyjezdzali, bo chcieli, nikt ich nie przepedzal. Po prostu Zyd wieczny tulacz, szukali swojego miejsca na ziemi. A nasz rzad dzisiaj jest polski, a nie rozmyty w zywiole europejskim. Nie mam zastrzezen.

    Odpowiedz
    • Emerytka

      Gratuluję komfortu niemyslenia, nie kojarzenia, nie wyciągania wniosków panie Patrioto. Niestety, stosuje Pan zasadę dziecka skrywajacego się pod kołdrę przed burzą. Jest zabiegiem nieskutecznym. Proszę otrząsnąć się z „niepamięci”.

      Odpowiedz
  2. Magda Potorska

    Niemal zawsze po lekturze comiesiecznego felietonu w „Akcentach”, pozostaję z lekkim uczuciem niedosytu.
    Nie o jakość wszak mi idzie – pazur Redaktorki z rzadka nie zostawia śladów
    – a o ilość…
    Wątek osobisty wpleciony w historię bardzo cenny i odświeżający.

    Odpowiedz
  3. Kapral

    Nasz Marzec był nie wyjątkowy. To tylko jedna z fal w pejzażu światowym. Bardzo się cieszę, ze autorka podkreśliła rolę Polaków w czyszczeniu pomarcowym. Nie byli to Niemcy, Rosjanie ani kosmici. To byli NASI. A wiersz zamykający artykuł wspaniały. B. dobry felieton.

    Odpowiedz
    • szeregowy Kola

      a wiosna będzie ładna tego roku. Równia pochała dla rządu. Mam nadzieję że Autorka wspomni o tym w następnym felietonie i poproszę też o wierszyk, on tak ładnie zamyka tekst.
      Mnie nie jest mało felietonu, mnie jest w sam raz (to odnosi się do jednego z listów. „Niedosyt” jest potrzebny i nieodzowny w dobrych tekstach).

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Impressum        Facebook        Twitter
Copyright © Akcenty  •  Wszystkie prawa zastrzeżone
Berlin, 2004 - 2017 r.
Share This
"Akcenty" powołaliśmy do życia w 2004 roku jako miesięcznik społeczno-kulturalny. W tym samym roku powstał portal akcenty.de

Wszystkie artykuły publikujemy nieodpłatnie. Pragnących wesprzeć nas prosimy o datki - z nich pokrywamy m.in. koszty administracyjne i opłatę serwerów. Dziękujemy za pomoc. Wpłaty prosimy dokonać poprzez PayPal:

Paypal.me/AkcentyBerlin

Impressum:
"Akcenty" c/o Filip German
Herrfurthstr. 31
12049 Berlin

USt-IdNr:
DE235870007


Kontakt:

redakcja@akcenty.de
facebook
twitter