Notabene

No i tym sposobem ku mojej radości Dobra Zmiana ujawniła swoje prawdziwe oblicze.

Felieton

DATA
15.04.2018

PRZECZYTASZ W CIĄGU
4 minut

AUTORKA   → Regina Mikielewicz

DATA   15.04.2018

PRZECZYTASZ W CIAGU   4 minut

Choć Schadenfreude, po rosyjsku złoradstwo – jest mi obce (w języku polskim nie wiedzieć czemu nie ma odpowiednika), to jednak czuję satysfakcję.

Czuję się nieprzyjemnie, bo choć Beaty Szydło nie lubię, to zachowanie Jarosława Kaczyńskiego wobec tej pani rozsierdziło mnie okrutnie. Ten farbowany dżentelmen z manierami rustykalnymi z czasów PRL, całujący damy w ręce jak gromadzki urzędniczyna (sunie rękę na wysokość ust swoich), okazał się być wobec kobiety niecny i bałamutny. A mnie z racji solidaryzowania się z paniami – przykro, że ta daje się, że przyzwala. Który to raz?

Jego prowokację zachęcającą do wysunięcie pazurków ex premiery, po lawinie oskarżeń za przyznawanie sobie nagród i premii, można traktować tylko w kategoriach obrzydliwego cynizmu. Beata Szydło skorzystała z przyzwolenia czując wsparcie prezesa. Ten zaś zaraz potem publicznie wygłosił mowę, w której zobowiązuje uhonorowanych do oddania gratyfikacji na Caritas (vox populi vox Dei – bardziej populistycznym być nie sposób), dopełniając jeszcze rozkazem odtłuszczenia pensji poselskich i senatorskich o 20%.

Nagle trybun przypomniał sobie o przedwyborczych zobowiązaniach, które głosiły, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Mniemam, że pani Beatka bez szemrania odda wypłaconą sobie nagrodę, bo życzenie prezesa jest dla niej święte. W ogóle cudowna jest nasza krajowa ‘paranoja udzielona’ (rodzaj jednostki chorobowej), która akceptuje aktywność nawet patologiczną, a zawłaszczenie mienia społecznego traktowane jest jako czyn z cyklu „zrobić wszystko dla dobra Polski”.

Kiedyż to się skończy? Kiedyż to wyborcy tej przecudnej partii zrozumieją, że w każdym ugrupowaniu są tylko ludzie ze swoimi słabostkami, defektami i przywarami, i każde zaufanie winno mieścić się w granicach rozsądku oraz że czuwanie i patrzenie na ręce władzy to podstawowy wymóg wyborcy. Przyznawanie sobie cichcem nagród, bo „się należały” jest po prostu nieuczciwością, wręcz grzechem. Za takie zachowanie pani Szydło powinna od zaraz wylecieć z polityki.

Tylko – powiedzą wyborcy PiS – ona chciała dobrze, bo jest porządną kobietą (nawet syna na księdza wychowała), a więc może słusznie dawała? Pracowała przecież rzetelnie więc też i rzetelnie nagradzała siebie. Poprzednicy, ci wredni złodzieje w rządzie sprzed lat, kradli przecież paskudnie, niegodziwie i haniebnie, a oni PiS-owcy kradną… sprawiedliwie, a nawet honorowo, bo dla dobra Polski wszystko!

No i tym sposobem ku mojej radości Dobra Zmiana ujawniła swoje prawdziwe oblicze. Choć Schadenfreude, po rosyjsku złoradstwo – jest mi obce (w języku polskim nie wiedzieć czemu nie ma odpowiednika), to jednak czuję satysfakcję. Ktoś powie, o co mi chodzi, zbłądzili, pieniądze oddadzą na cele charytatywne. O właśnie! – kolejne bezprawie – bo ‘ofiary’ odpiszą sobie darowizny w rozliczeniu podatkowym w następnym roku. Coś jednak zostanie.

Jeszcze kilka słów o Kościele i niektórych zakonach w Polsce. Rozrosły się te instytucje i – jak się pięknie to nazywa – ubogaciły, straciły wyczucie społeczne, przyzwalając na (głównie finansowe) bezprawie. Z niepokojem patrzę na „przegadanie” klechów, ich moralizatorstwo podszyte obłudą, zabieranie głosu w każdej dziedzinie, nawet w sprawach seksu.

Praktyki ascetyczne, milczenie i życie pokutnicze wydaje się dla większości duchownych zapomnianą praktyką. Dlatego przypomnę fragment wiersza ks. Jana Twardowskiego pt. UBOGI, który mnie zawsze wzrusza (ukłon w stronę czytelnika podpisującego się „Szeregowy Kola”).

(…) „Kocham kościół nieśmiały/ Boży/ z tacą na której ktoś guzik położył/ gdzie śpiewają modlą się o księży/ a banan przy rozbieraniu pokazuje język/ różne są serca kraje/ gałgany ścierki szkarłaty/ zgubił się Jezus na dobre/ w kościele bogatym”.

Dyskusja

7 komentarzy

  1. Dziunia

    No wlasnie, kiedyz to sie skonczy. Niestety nie widac konca, a wrecz przeciwnie, jakby Polacy zapomnieli co to jest demokracja i daja sie przekupic 500 zlotymi i obietnica nowych domow, na ktore nie ma pieniedzy.. Nie mysla co bedzie pozniej, jakie to ma konsekwencje dla naszej ojczyzny. Oczywiscie kazda partia powinna dbac o najubozszych i to byl blad Platformy, ale teraz rujnuja Polske, rozdajac pieniadze nie tylko dla dzieci ale rowniez sobie garsciami. Jest mi smutno i coraz smutniej, powoli brakuje slow, gdy bezmyslne decyzje sa przeglosowywane w sejmowe noce i dni, chetniej noce.
    Chamstwo jest wszechobecne .
    Rosnie nowe pokolenie, ktore uczy sie falszowanej historii, ktora czesto powtarzana jest z czasem uzawana za prawde. A wszystko to odwrocic bedzie duzo trudniej . Propaganda na kazdym kroku i to wszystko dla dobra naszego kraju. Czy naprawde dla dobra?
    Kosciol zrobil sie polityczny i bogaty i naucza ludzi na kogo maja glosowac.
    Polska jest podzielona, rodziny sa podzielone na przeciw i za obecnemu rzadowi, ludzie boja sie na temat polityki rozmawiac, zeby sie nie narazic.
    No wiec kiedy sie to skonczy? Smutno.

    Odpowiedz
  2. LeN

    Dzięki Kościołowi i religii, a zatem pośrednio kapłanom zawdzięczamy Wolną Niepodległą. Polacy w Ameryce wiedza o tym i nie szkalują Kościoła. Europa jest siedliskiem lewackości, która prowadzi do zagłady tradycji i moralności. W Polsce nie wszystko jest ok, ale rządy PiS powoli zmieniają wszystko na lepsze. Nawet jeśli popełniają błędy potrafią je skorygować. Wyborcy, droga pani redaktor, o tym wiedzą.

    Odpowiedz
    • ATom

      No to macie nareszcie w tej swojej Ameryce moralnosc i porzadek. Bardzo serdecznie pozdrawiam te amerykanska Polonie, ktora ma wstpliwosci.
      Po porannej kawie i uklonami – ATom

      Odpowiedz
  3. Patryk

    Chapeau bas!

    Odpowiedz
  4. Szeregowy Kola

    To ja kłaniam się Pani. Bardzo uważne spostrzeżenia i choć poezja ks. Twardowskiego jest mi obca (myślę że nie zrażam) całość dobrze skomponowana i interesująco przedstawiona. Uwaga jednak zasadnicza: głupota nie ma płci!

    Odpowiedz
  5. Marta

    Sie schreiben mir von der Seele, Frau Redaktor..
    Zaklamanie i chciwosc kwitnie nadal, od dziada, pradziada.
    W kregach tzw. duchownych szczegolnie.
    Czas najwyzszy by co byle duchowina nie maczal palcow w polityce a co byle polityczyna nie przebieral sie w futerko bogobojnosci i checi dobra spolecznego dzialajac tylko na swoja korzysc.

    Odpowiedz
    • Emerytka

      A niektórzy duchowni nawet spełnili się na starość, dorobili się dzieci, wnucząt, po prostu dobre życie za nimi…

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Impressum        Facebook        Twitter
Copyright © Akcenty  •  Wszystkie prawa zastrzeżone
Berlin, 2004 - 2017 r.
Share This
"Akcenty" powołaliśmy do życia w 2004 roku jako miesięcznik społeczno-kulturalny. W tym samym roku powstał portal akcenty.de

Wszystkie artykuły publikujemy nieodpłatnie. Pragnących wesprzeć nas prosimy o datki - z nich pokrywamy m.in. koszty administracyjne i opłatę serwerów. Dziękujemy za pomoc. Wpłaty prosimy dokonać poprzez PayPal:

Paypal.me/AkcentyBerlin

Impressum:
"Akcenty" c/o Filip German
Herrfurthstr. 31
12049 Berlin

USt-IdNr:
DE235870007


Kontakt:

redakcja@akcenty.de
facebook
twitter